sobota, 22 października 2011

Mata samochodowa na lodówkę



Mało nas tutaj, bo czasu mało :(

Ale ostatnio zrobiłyśmy prezenciki dla 2-letniego brata ciotecznego dziewczynek. Staś, jak chyba każdy mały chłopczyk, uwielbia samochody. To dla nas temat zupełnie obcy… ale przez to fajny, bo nowy :)
Zrobiłyśmy mu matę samochodową na lodówkę- na 6 kartkach A4 narysowałyśmy drogę i pokolorowałyśmy pastelami olejnymi (moje ulubione!). Zalaminowałyśmy (nie przestaję się zachwycać laminarką i Zosia do mnie dołączyła- uwielbia laminować wszystko co się da) i podkleiłam folią magnetyczną. Wcześniej Stasiowi podkleiłyśmy układankę- ciuchcię folią magnetyczną, którą Staś może jeździć po tej macie.

Oprócz tego zrobiłyśmy samochodowe memo- wydrukowane i zalaminowane. Każde zdjęcie jest podpisane, bo nie każdy jest (w przeciwieństwie do małych chłopców) znawcą samochodów… :)

wtorek, 27 września 2011

Kolorowa gra


A my ciągle gramy :)

Dzisiejsza gra nie wymaga niczego poza kostką i pionkami, a to dlatego, że im mniej rzeczy, tym łatwiej nam dokończyć grę, bo oczywiście nasza ciekawska Marysia musi nam towarzyszyć :)

Grę standardowo zaczynami na starcie, a kończymy na mecie, mam nadzieję, że to widać, że droga do mety prowadzi „ślimaczkiem” do środka.

Nasze propozycje reguł do gry:


1. Kolory po angielsku
Rzucamy kostką i przesuwamy się pionkiem, gdy staniemy na danym polu mówimy kolor po angielsku. Przy okazji możemy powiedzieć co rysunek przedstawia „the orange cat”, „the brown tree”.. za jakiś czas na pewno te słowa zostaną opanowane.

2. Opowiadania wersja podstawowa
Gdy staniemy na danym polu musimy powiedzieć zdanie zawierające przedmiot na którym zatrzymał się nasz pionek, np. „Po obiedzie zjadłam żółtego banana”, „Żeby zrobić zupę potrzebne są pomarańczowe marchewki”..

3. Opowiadania dla zaawansowanych ;)

Pierwszy gracz rzuca kostką i przesuwa się pionkiem i musi powiedzieć zdanie zawierające przedmiot na którym się zatrzymał, kolejny gracz również rzuca kostką, ale musi powiedzieć zdanie zawierające swój przedmiot i przedmiot poprzedniego gracza. Następnie pierwszy gracz znowu się porusza i tym razem musi ułożyć zdanie/ zdania zawierające trzy przedmioty itd.. :) można monetami/ kamyczkami zaznaczać używane wyrazy, by pod koniec gry było łatwiej stworzyć (już) opowiadanie :)

Zrobiłam też wersję do druku (przepraszam, że wcześniej tego nie zrobiłam- zapomniałam!).

P.S.
Nie wiem co się dzieje, ciągle mam problemy z blogspotem, nie mogę ostatnio komentować ani u siebie, ani na Waszych blogach... :( a tak bym chciala! Tyle fantastycznych rzeczy robicie!

środa, 14 września 2011

Sylabowa gra


Ostatnio Zosia uwielbia wszelakie gry, zapewne dlatego, że podczas intensywnego lata nie miałyśmy na nie za wiele czasu… Łączymy więc zabawę z nauką- Zosia ma coraz większą potrzebę czytania, dlatego zrobiłyśmy sylabową grę.

Zasady są proste- rzucamy kostką i poruszamy się pionkami. Jak pionek stanie na polu z wyrazem, to Zosia najpierw musi dopasować sylabę, na jaką się ten wyraz zaczyna- czyli wziąć podpisaną nakrętkę i postawić ja na właściwym polu, a następnie odnaleźć ten wyraz pośród rozsypanych na środku planszy. A jeśli trafi na pole z zadaniem, to należy je wykonać. Zalaminowałam karteczki z wykropkowanymi sylabami dzięki czemu można używać suchościeralnego długopisu wielokrotnie- bardzo się to Zosi spodobało i już poprosiła o całe wykropkowane wyrazy, na których mogłaby ćwiczyć :)

Plansza też jest zalaminowana, więc nam długo posłuży.

Nie wyobrażam sobie już życia bez laminarki! :)

Przy okazji przepraszam za tak długą ciszę na blogu- już wróciłyśmy! :)

wtorek, 6 września 2011

Nagroda :)

Jest mi szalenie miło, że zostałam wyróżniona! Jest mi naprawdę milo, że zostalam wyróżniona przez tak wiele osób! A to moja pierwsza nagroda, bo od niedawna bloguję..



Dziękuję Wam bardzo Dziewczyny i naprawdę z radoscią zaglądam na Wasze blogi:

chlopczykowo.blogspot.com
wpogonizae.blogspot.com
grazkawatazka.blogspot.com
bawimy-sie.blogspot.com
divineme.blog.onet.pl
dwaplustrzy.blogspot.com
hslinum.blogspot.com
babylandiaa.blogspot.com
tominowo.blogspot.com
http://skaczacwkaluzach.blogspot.com/

Nie będę wyróźniać kolejnych blogów, bo niestety trochę się spóźnilam i wszystkie blogi zostaly już wyróźnione!

Ale napiszę parę faktów o mnie:

1. Kocham jeziora, uwielbiam morze, bardzo lubię góry (zwłaszcza zimą-narty)
2. Moim marzeniem jest własny jacht
3. Jak napiszę mgr to chcę nauczyć się grać na gitarze
4. Nie lubię anyżku, poza tym lubię jeść wszystko inne!
5. Piosenka, która ostatnio mnie bardzo nakręca to „Don’t stop me now” Queen’ów
6. Mam szczęście do ludzi, których dane było mi spotkać na swojej drodze- są wspaniali :)
7. Ukochany film z dzieciństwa to „Dźwięki muzyki”

Ta nagroda daje mi ogromną energię do dalszego pokazywania naszych zabaw! Od razu wytłumaczę ciszę na naszym blogu... Wakacje= wyjazdy= brak czasu na komputer :) A teraz musimy się ogarnąć w domu.. Niestety nie będzie nas tutaj tak często jak kiedys, bo ja w końcu muszę napisać mgr.. a poza tym mamy drobne problemy z aparatem.. ale jakos je pokonamy :)

Raz jeszcze dziękuję za nominacje!!

poniedziałek, 25 lipca 2011

Bajkowe memory



Przed kolejnym wyjazdem zrobiłam memory z postaciami z ulubionej bajki dziewczynek. Tym razem nasze memory jest dużo bardziej trwałe, bo w końcu mam laminarkę!

Znalazłam w Internecie obrazki, wydrukowałam na papierze fotograficznym (bo grubszy i obrazki się nie przebijają)- z jednej strony z obrazkiem, a z drugiej strony wydrukowałam tło, powycinałam, zalaminowałam :) Dobrym pomysłem było by wydrukowanie obrazków na normalnym papierze do drukarki, a jako tła użyć papieru do pakowania prezentów, delikatnie przykleić i zalaminować. Naprawdę warto zainwestować w laminarkę, bo daje ona bardzo dużo możliwości!

Jeszcze napiszę o ulubionej bajce dziewczynek- Charlie & Lola. Bajka opowiada o rodzeństwie, a co jest w niej niezwykłego? Według mnie wspaniały stosunek Charliego do Loli. I mam wrażenie, że mimo tego, że Zosia od zawsze bardzo dobrze odnosi się do Marysi, to odkąd poznała tą bajkę, to dużo ładniej się do niej odzywa, jest dużo bardziej wyrozumiała i dużo bardziej troskliwa!

Dziewczynki nowym memory z ulubionymi bohaterami są zachwycone :) Razem je oglądają i omawiają, z Zosią gramy w klasyczne memory, a Marii służy jako dopasowywanka :)

niedziela, 24 lipca 2011

Zabawy pod żaglami


W tym roku w końcu udało nam się parę dni popływać. Jednak wcześniej zupełnie nie miałam czasu na przygotowanie zabaw dla nas na rejs. Wzięłyśmy ze sobą nasze magiczne flamastry ( flamastry Zosia dostała od cioci z Anglii i ma 4 różne zestawy, m.in. takie, że pisze się jednym kolorem, a gdy w tym samym miejscu narysujesz coś specjalnym białym flamastrem, to zmienia się kolor- tego zestawu najczęściej używałyśmy), zeszyt, książkę oraz naszą szpiegowską książeczkę. Czasu było niewiele na zabawy, bo pogoda dopisała, ale chciałam napisać o magicznych flamastrach, bo dają naprawdę dużo możliwości!

My wypróbowałyśmy tylko 3 zabawy na razie:

1. Narysowałam wzór (pawie oko) i zadaniem Zosi było dorysowywanie większej ilości okręgów za pomocą białego flamastra, dzięki temu obrazek uzyskiwał nowe kolory. I najlepiej, by nowy okrąg dobrze się wpasował w te, które już są i na nie nie nachodził.

2. Labirynt. Narysowałam prostą trasę na żółto. Żółtą trasę obrysowałam na niebiesko. Zadaniem Zosi było przejście labiryntu tak, by nie najechać na niebieską linię, gdy jednak najechała, to w tym miejscu zmieniał się kolor na jasnoniebieski! Super zabawa :)

3. Napisałam imię Zosi, a ona białym flamastrem miała pisać po śladzie.

Przed nami ciąg dalszy wakacji, jak wrócimy, to napiszemy jak jeszcze wykorzystałyśmy nasze magiczne flamastry :)

A tu nasza żeglarka! Spisała się genialnie!

piątek, 22 lipca 2011

Kwiatki z filcu


Wakacje, wakacje… to i nas tutaj mniej :) zaraz napiszemy, gdzie byłyśmy i co robiłyśmy.

Ale teraz pokażę, co szykowałam wcześniej… Pracowałam nad kwiatkami z filcu, które potrzebne były na wieczór panieński :) Pierwszy raz miałam do czynienia z filcem i bardzo mi się to spodobało :)

Po prostu wycięłam filc w odpowiednim kształcie, a później zszyłam tak, by można było wsunąć w kwiatka wsuwkę, by następnie móc przymocować kwiatka we włosy.

Tu kwiatki już we włosach- było nas więcej- tyle ile kwiatków, ale jedynie swe oblicze publikuję :)



Już planuję strój karnawałowy dla dziewczynek z kwiatkami w roli głównej!

środa, 6 lipca 2011

Kolekcja malowanych kamieni


Wakacje się zaczęły i mimo średniej pogody mało nas w domu, a niedługo wybędziemy na dłużej. Mniej robimy, więc mniej pokazujemy. Ale dziś pokażę Zosiny pomysł. Zosia od jakiegoś czasu zbiera kamienie. Te zwykłe szare.. Twierdzi, że to jej kolekcja. I postanowiła, że będziemy je malować. Pierwszy, z bardzo ważnego dla nas miejsca, pomalowany w łąkę pełna kwiatków :) Jeszcze musimy polakierować i pierwszy kamień będzie gotowy. Takie niby nic, ale nam się bardzo podoba :)

środa, 22 czerwca 2011

Szpiegowska książeczka


Zaczęło się od malowania kartek razem z dziewczynkami, miały nam posłużyć w innym celu, ale przypomniałam sobie fajne zabawy znalezione tu i
tu.
Kartki posłużyły nam jako tło do szpiegowskiej książeczki. Zaczęłyśmy więc poszukiwania w domu kolorowych rzeczy :) Zabawa przy tym była super! Obie dziewczynki się zaangażowały.

Następnie zrobiłam zdjęcia i na komputerze do naszych poukrywanych obrazków dodałam poukrywane wyrazy, cyferki i symbole. Każdy obrazek ma napisy: Zosia, Mama, Tata, Marysia oraz trzy uśmiechnięte buźki :), oraz symbole: oko, dłoń, ucho, serce. Na jednym obrazku są cyfry 1-10, a pozostałe mają zestawy różnych sylab. Wszystko jest dość małe, ale zawsze dziecko może posłużyć się lupą :)



Nasze obrazki są różnej trudności, najtrudniejszy jest zestaw szary, ze względu na to, że szarych drobiazgów w domu miałyśmy bardzo dużo. Najłatwiejszy jest fioletowy.

Polecam serdecznie tą zabawę! Niedługo zrobię łatwiejszą wersję dla Marysi, a dla starszych dzieci można zrobić i trudniejszy zestaw przedmiotów i różne zagadki/ wskazówki do zagadek ukryte na obrazku (napisy dodałam w programie Paint). Wydrukowane (bądź wywolane) obrazki warto zalaminować, my na razie wlozymy w koszulki.



piątek, 17 czerwca 2011

Magnetyczna Pani


Kolejne wykorzystanie naszej folii magnetycznej. Tym razem zabawa dla Marii. Folię nakleiłam na namalowaną buzię (i przyklejoną do tekturki) i w ten sam sposób zrobiłam 3 pary oczu, oraz usta x3.

Na namalowanej buzi również naszkicowałam oczy i usta, bo bez nich wyglądała trochę przerażająco (zresztą teraz też wygląda ;) ). Marysia bawi się w naklejanie oczek i buzi w odpowiednie miejsca, albo dopasowuje oczka według kolorów, albo robi z naszej Pani potwora przyklejając wszystko co się da :) Prosta, ale fajna zabawa do nauki częsci twarzy, uczuć, oraz kolorow.




Jeśli ktoś ma ochotę pobawić się tak jak my i ma dużo tuszu w drukarce, bo zamieszczam naszą panią w wersji do druku poniżej.