
Kwiatki uplotłam zgodnie z tą instrukcją.
Ale, że takiego sprzętu nie mam, to wycięłam koło z tektury, zrobiłam dziurki i powbijałam w nie gwoździki , a całość umocniłam modeliną (po obu stronach, następnie to małe „krosenko” wypaliłam w piekarniku. Całkiem nieźle się sprawdza :)
Chciałyśmy całą palemkę zrobić z tych kwiatków, ale nie zdążyłyśmy, więc tylko tymi kwiatkami ozdobiłyśmy kupną palemkę. Ale zrobię kolejne i udekorujemy koszyczek na święconkę!


