Różyczki zrobiłam z bibuły metodą "cukierkową". Tutaj jest filmik instruktażowy, z którego ja się nauczyłam jak je zawijać. Końcówki różyczek zabezpieczałam gumką recepturką, wiązałam sznureczek, który usztywniałam papierową taśmą klejącą. Różyczki przywiązywałam z różnych stron do głównego sznurka, który stanowił podstawę girlandy. Ponieważ kwiatki smętnie wisiały, to całość wzmocniłam papierową taśmą klejącą. Następnie całą girlandę oblkleiłam zieloną bibułą za pomocą kleju z mąki ziemniaczanej oraz wody. Na końcu przykleiłam wycięte z bibuły listki.
Tą samą metodą zrobiłam kwiatki do wazonu, oraz różaną gałązkę, która wisiała pod lampą.
Kontur liter wydrukowałam na różowych kartkach, a potem, za pomocą ciemnoróżowej suchej pasteli wycieniowałam trochę napis. Wycięłam, zalaminowałam, ponownie wycięłam i przykleiłam do ściany za pomocą taśmy papierowej zwiniętej w ślimaczka i podklejonej od spodu (bałam się, że zwykła dwustronna taśma zniszczy nam ściany).
Kwiatowe girlandy na oknie...
Różyczki oraz napis...
Dekoracje bardzo proste do zrobienia oraz tanie, jednak niezwykle pracochłonne... Ale radość naszej córeczki bezcenna!
W następnym poście opiszę urodzinowe zabawy :)
Pozdrawiamy!



