Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa papierowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa papierowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 grudnia 2012

Domek oraz parę słów o masie papierowej do obklejania

Jak wykorzystać ikeowskie kartony za 2 zł? My oczywiście przechowujemy w niej rzeczy :) Ale też postanowiłyśmy zrobić z nich domek.


Na zdjęciu widać jak je mocowałyśmy, a z przykrywek zrobiłyśmy dach domku.
Całość pokryłyśmy masą papierową (przepis na końcu).
Nasze mebelki są też kartonowe + masa papierowa. I na wierzch albo farba, albo papier w danym kolorze.


Kanapę i dziecięce łóżko zrobiłyśmy ze styropianu (Zosia sama wycinała ostrym nożem odpowiednie kształty!). Na to standardowo masa papierowa. Bo sam sklejony styropian się rozchodził..
Zasłonki wycięłyśmy z filcu. Obrazki na ścianach to zalaminowane dzieła dziewczynek.


A tutaj nasz wcześniejszy domek z samego kartonu- zabawa podczas robienia była fantastyczna, jednak sam domek bardzo delikatny..

A teraz wrócę do tematu masy papierowej. Trochę przy tej technice babrania, bo jednak łatwo się klejem ochlapać, jednak po pierwsze można wykorzystać ją do wszystkiego, a po drugie jest bardzo przyjemna dla dzieci- bo jak nie przykleją papieru, tak będzie dobrze. A poza tym akurat moje dzieci bardzo lubią się bawić samym klejem i glutkami w nim ;) (Już nie wspomnę o zbawiennym wpływie tego krochmalu na wysuszone zimnem dłonie!).
Obklejać można narawdę wszystko- balony, gałezie, formy zbudowane wcześniej z folii aluminiowej, butelki etc..
Trzeba jednak uważać z suszeniem, by nasze dzieło się nie zepsuło. Ja suszę przy grzejniku i nie nakładam zbyt wielu warstw na raz. Obklejam- suszę, obklejam- suszę...

Co my robiłyśmy z masy papierowej?

Drzewko:

 


Laleczkę:


Różdżki:


Przepisy na masę papierową do obklejania- my z takiej korzystamy:

Dość rzadki kisiel z wody i mąki ziemniaczanej- my tak robimy i szczerze mówiąc to z innych przepisów nie korzystałyśmy.
W tym kiślu maczamy kawałki gazety, kartek i przyklejamy (my używamy starych kolorowanek, bądź rysunków dziewczynek- nie wszystkie lądują w segregatorze na pamiątkę). Jeżeli chcemy pomalować obklejany przedmiot, to polecam robić ostatnią warstwę z białych kartek, inaczej napisy mogą przebijać przez farbę. Można też ostatnią warstwę obkleić kartkami w danym kolorze (my tak robiłyśmy przy domku, strych i domek z zewnątrz jest obklejony, gdyż zabrakło na farby).

Jest jeszcze masa papierowa w formie plastycznej, jednak z takiej jeszcze nie korzystałyśmy, ale jak skorzystamy, to podzielimy się wrażeniami.

wtorek, 5 czerwca 2012

Różdżki z masy papierowej



Ostatnio na spacerku Zosia zaczęła bawić się patykiem i wymyśliła, że to będzie jej różdżka i że weźmie go do domu i tam go pomaluje... Zabrałyśmy więc do domu dwa patyki dla obu dziewczynek..

Oprócz patyków użyłyśmy gwiazdek wyciętych z kartonika, gazet, malarskiej taśmy klejącej, oraz papieru i kleju zrobionego z mąki ziemniaczanej i wody (konstystencja kiślu), oraz farb, kryształków, oraz brokatu w kleju.

Do patyków przymocowałam za pomocą taśmy gwiazdeczki. Całość wzmocniłam zmiętymi w kulki gazetami i ponownie wszystko obkleiłam taśmą. Gazetowych kulek użyłyśmy również, aby nadać kształt gwiazdkom, by nie były płaskie.
Gdy różdżki miały już odpowiedni kształt, to całość obłożyłyśmy masą papierową.

Kiedy różdżki były już suche dziewczynki bardzo starannie je pomalowały. Marysia na zdjeciu nie jest smutna, ona jest bardzo skupiona! :) Gdy już wszystko wyschło to nastąpił czas na zdobienia, za pomocą kryształków oraz brokatu.

Bardzo fajna zabawa i podczas pracy i po! :)

niedziela, 27 maja 2012

Eko- laleczka z butelki


Długo nas nie było… ale już jesteśmy :) Edukacja sfinalizowana, więc wreszcie mogę być po prostu mamą :)

Na potrzeby przedszkolnego konkursu dla dzieci oraz rodziców zrobiłyśmy Eko-laleczkę z butelek.

Ciało, główka i ręce- Stelaż butelkowy + rurki i ołówki na ręce, wszystko obklejone taśmą klejącą, a na to nasza ulubiona masa papierowa. Na sam wierzch przykleiłyśmy warstwę papieru kolorowego, dzięki czemu laleczki nie trzeba było malować, bo już miała kolor skóry.
Oczy i usta- wycięte z gazet.
Torebka – moja stara torba + sznurek znaleziony w tatusiowej szufladzie pełnej skarbów
Wyposażenie torebki- zeszycik z karteczek + kredki zrobione z zapałek
Bluzka- stara skarpetka
Spódniczka- moja stara torba
Kapelusz- korek od butelki pomalowany lakierem do paznokci z naklejkami kryształkowymi
Włosy- stare legginsy Marii pocięte w paski i zaplecione z tego warkoczyki (na gumce, dzięki czemu włosy można zdejmować)
Korale- nakrętki od śrubek, oraz kuleczki z folii aluminiowej

Muszę stwierdzić, że fantastycznie się bawiłyśmy przy tej laleczce! I żal było się z nią rozstawać.
A Zosia miała swoją pierwszą lekcję szycia i plecienia warkoczy :)

Pozdrawiamy!

czwartek, 14 kwietnia 2011

Drzewo


Przez ostatnie dni pracowałyśmy nad naszym drzewem. Pomysł tego rodzaju recyklingu bardzo mi się podoba, bo coś, co kiedyś było drzewem, by później stać się; meblem, kredkami, papierem.. teraz znowu jest drzewem!
Szkielet drzewa zrobiony jest z podłużnych deseczek (nam kiedyś rozwaliło się takie składane krzesło z IKEA i oderwaliśmy deseczeki z siedziska i właśnie je wykorzystałam). Gałązki są zrobione z połamanych ołówków i kredek i starych pędzli. Wszystko jest przymocowane papierową taśmą klejącą. By umocnić na łączeniach i by nadać drzewu właściwy kształt, to wykorzystałyśmy zwiniętą w kulki gazetę (super zajęcie dla dzieci- rwanie i miętoszenie), którą obkładałyśmy nasze drzewko i gałązki i znowu całość mocno obkleiłyśmy taśmą (wykorzystałyśmy ok. 3 rolek taśmy).
Przedstawiłam to mniej więcej na rysunku- kolor brązowy to deseczki, czerwony to kredki i pędzle, a niebieski to gazeta.


Następnie całość obłożyłyśmy gazetami techniką paper-mache. Położyłyśmy dwie warstwy (po każdej dokładnie suszyłyśmy drzewo), a potem jedną warstwę białych kartek. Kolejny krok to malowanie- najpierw męczyłyśmy się pędzlami, ale później wykorzystałyśmy do tego gąbki- dużo szybciej, bez śladów i farba łatwiej wchodziła we wszystkie zakamarki drzewa! Obie dziewczynki bardzo pomagały przy malowaniu, a drzewko jest na tyle stabilne, że nie musiałam się martwić, czy się nie zniszczy.


Musimy jeszcze nasze drzewko wsadzić do doniczki i polakierować, ale czekamy na ładniejszą pogodę, by wyschło na dworze.
Bardzo nas cieszy to drzewko, które, mam nadzieję, na wiele lat będzie elementem naszego domu. Możemy na nim wieszać co chcemy! Zależnie od pory roku, czy pomysłu: owoce, zwierzątka, złote liście, kwiatuszki, bombki.. albo tak jak teraz- pisanki. :)