Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spostrzegawczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spostrzegawczość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

Świąteczna butelka detektywa

Nasza stara butelka detektywa już się dziewczynkom znudziła, więc zrobiłyśmy nową z motywami świątecznymi.
W naszej butelce znalazły się różne małe drobiazgi nawiązujące do Świąt (chociażby samą kolorystyką), oraz konfetti świąteczne na którym napisałyśmy cyferki (Mikołaje oraz choinki)i literki (śnieżynki), oraz podpisałyśmy prezenciki dla naszej czwórki.
Tak jak przy naszej poprzedniej butelce, dziewczynki maja karteczki, na ktorych wydrukowane są przedmioty ukryte w butelce, które mają odnaleźć poruszając butelką. Zosia dodatkowo ma za zadanie odnaleźć wybrane literki/ cyferki.


 
Jednak Święta Bożego Narodzenia to nie tylko Mikołaj, choinka, prezenty i bałwanki... o naszym przeżywaniu adwentu w następnym poście :)




czwartek, 22 listopada 2012

Mamoko oraz Mam Oko... Polecam!

Serię Mamoko pewnie już każdy zna... Ale może znajdzie się ktoś, kto dzięki nam odkryje te fantastyczne książki i przy których spędzi godziny!

Naszą przygodę z Mamoko zaczęłyśmy od pierwszej książki "Miasteczko Mamoko".
Na okładce wybieramy głównego bohatera, a następnie na kolejnych stronach odkrywamy jego kolejne kroki, które razem tworzą krótką historyjkę. My, dla przykładu, wybrałyśmy Zofię Ryjek.


Później wybieramy kolejnego bohatera i tak dalej... Oglądając książkę opowiadamy co robi nasz bohater (każda dziewczynka wybiera sobie swojego), czasem wymyślamy dialogi i wątki poboczne...
Oprócz głównych bohaterów w książce jest wiele innych rzeczy do znalezienia, takich jak jabłka, kapelusze, łyżwy...


Braciszkowie cioteczni (3 lata i półtora roku) dziewczynek dostali od nich "Dawno temu w Mamoko" i obaj bardzo lubią oglądać tę książkę!



Jest jeszcze trzecia część "Mamoko 3000", czyli Mamoko przyszłości, która czeka już na Zosię, ale dostanie ją ona dopiero na Święta.



Oprócz tego dziewczynki mają dwie książeczki "Mam oko na litery", oraz "Mam oko na liczby". Również fantastyczne i wciągające!


Mam oko na litery- zabawa polega na tym, by odnaleźć na stronie jak najwięcej wyrazów na daną literę- można szukać również wyrazów po angielsku!



Mam oko na liczby- zabawa polega na tym, by odnaleźć jak najwiecej przedmiotów/ postaci, które występują na stronie w takiej liczbie, jak ta, która podana jest w rogu.


Serdecznie polecamy całą serię wszystkim dzieciom w wieku przedszkolnym (a nawet młodszym) i wczesnoszkolnym! Moja Zosia nie bardzo lubi wracać do tych samych książek- uwielbia poznawać nowe książki i nie chce, by ponownie jej czytać tą samą, skoro zna już jej treść.. Jednak do książek z serii Mamoko wraca ciągle i ciągle! Zresztą ona uwielbia liczyć i szukać. Natomiast Marysia najchętniej za każdym razem wybiera sobie te same postacie (jak najbardziej dziewczyńskie), albo zatrzymuje się na jak najbardziej różowych stronach, bądź po prostu wyszukuje wszystko co różowe... :)
Dziewczynki stwierdziły nawet, że powinny mieć wszystkie książki x2, bo jak będę kiedyś mieć osobne pokoje, to każda chciałaby mieć wszystkie książki w swoim... Ale na (nie)szczęście nieprędko ich marzenie się zrealizuje.. ;)
 
A tymczasem dziewczynki oglądają Mamoko gdzie się da... Książki fantastycznie zdają egzamin podczas podróży!


POLECAM!

czwartek, 23 lutego 2012

Wieszamy pranie :)


Zabawa, w którą bawiłyśmy się parę miesięcy temu, ale niestety nie miałam czasu jej pokazać :(
Zabawę podpatrzyłyśmy w Tominowie i u Emmy.
Ubranka powycinałyśmy i pomalowałyśmy na te same kolory/ wzory co klamerki na bieliznę. Klamerki zostały dodatkowo polakierowane, a ubranka zalaminowane. Mimo, że teraz to już jest bardzo proste dla Marysi, to jednak ona lubi wracać do tej zabawy i ćwiczyć paluszki starannie wieszając nasze pranie :)

środa, 22 czerwca 2011

Szpiegowska książeczka


Zaczęło się od malowania kartek razem z dziewczynkami, miały nam posłużyć w innym celu, ale przypomniałam sobie fajne zabawy znalezione tu i
tu.
Kartki posłużyły nam jako tło do szpiegowskiej książeczki. Zaczęłyśmy więc poszukiwania w domu kolorowych rzeczy :) Zabawa przy tym była super! Obie dziewczynki się zaangażowały.

Następnie zrobiłam zdjęcia i na komputerze do naszych poukrywanych obrazków dodałam poukrywane wyrazy, cyferki i symbole. Każdy obrazek ma napisy: Zosia, Mama, Tata, Marysia oraz trzy uśmiechnięte buźki :), oraz symbole: oko, dłoń, ucho, serce. Na jednym obrazku są cyfry 1-10, a pozostałe mają zestawy różnych sylab. Wszystko jest dość małe, ale zawsze dziecko może posłużyć się lupą :)



Nasze obrazki są różnej trudności, najtrudniejszy jest zestaw szary, ze względu na to, że szarych drobiazgów w domu miałyśmy bardzo dużo. Najłatwiejszy jest fioletowy.

Polecam serdecznie tą zabawę! Niedługo zrobię łatwiejszą wersję dla Marysi, a dla starszych dzieci można zrobić i trudniejszy zestaw przedmiotów i różne zagadki/ wskazówki do zagadek ukryte na obrazku (napisy dodałam w programie Paint). Wydrukowane (bądź wywolane) obrazki warto zalaminować, my na razie wlozymy w koszulki.



piątek, 4 marca 2011

Butelka detektywa

Tę zabawę zobaczyłam tutaj i od razu wiedziałam, do czego wykorzystamy zabarwiony wcześniej ryż :) Wspaniała zabawa! A do tego robienie jej zajęło 3 popołudnia! Bo jednego dnia barwiłyśmy ryż, innego lepiłyśmy figurki z modeliny, a dopiero trzeciego zrobiłyśmy butelkę- detektywa.

Co jest potrzebne?

Kasza, ryż (my miałyśmy wcześniej zrobiony ryż barwiony- do naczynia z niewielką ilością wody wrzucać porwaną bibułę, jak się zabarwi dodać ryż, a potem wysuszyć- samo rwanie bibuły było super zabawą dla obu dziewczynek! Ale ryż można też barwić farbami do jajek, których już jest pełno w sklepach- warto zrobić zapasy!)
Pusta butelka
• Małe przedmioty
• Lista przedmiotów
• Ewentualnie taśma
, by zakleić butelkę

Najpierw przygotowałyśmy butelkę, którą po kolei napełniałyśmy różnokolorowym ryżem. Pomiędzy warstwami ukrywałyśmy nasze skarby.



Butelka gotowa do zabawy! Na początku Zosia nie chciała mieszać ryżu, ale potem wciągnęła się w zabawę i starannie zaznaczała na liście to co znalazła.



A to już przedmioty ukryte w ryżu (już pięknie wymieszanym). Niektóre to tylko tacie udało się odnaleźć… A i Marysia ma super radochę z tą buteleczką i toczy ją po ziemi, lubi też gdy ja szukam i pokazuje jej odnalezione przedmioty.



Bardzo polecamy tę zabawę!